Mit? Czy noworodek musi spać podczas sesji?
„A co, jeśli nasze dziecko nie będzie spało?” To chyba najczęstsze pytanie, jakie słyszę od rodziców przed sesją noworodkową.
I za każdym razem odpowiadam dokładnie to samo: Naprawdę nie musi spać.
Jeśli planujecie naturalną sesję noworodkową w domu i stresujecie się tym, czy maluszek prześpi całe spotkanie, mam dla Was dobrą wiadomość. Sen nie jest warunkiem udanej sesji. Wręcz przeciwnie – zdjęcia z otwartymi oczami, pierwszymi spojrzeniami czy ziewnięciem często należą do moich ulubionych.

Podczas sesji to dziecko wyznacza rytm
Sesja noworodkowa lifestyle wygląda zupełnie inaczej niż klasyczna sesja pozowana.
Nie ustawiam maluszka w wymyślnych pozycjach ani nie próbuję za wszelką cenę go uśpić. Nie zależy mi na tym, żeby wszystko przebiegało według planu. To Wasze dziecko pokazuje nam, czego w danym momencie potrzebuje.
Kiedy przyjeżdżam do Waszego domu, bardzo często maluszek jest właśnie po karmieniu i przebraniu. Czasem śpi, czasem z zaciekawieniem rozgląda się dookoła. Obie sytuacje są idealne.
Jeśli śpi – wykonujemy spokojne, pełne czułości kadry.
Jeśli nie śpi – fotografuję jego spojrzenia, przeciąganie się, ziewanie, zaciskanie maleńkiej rączki na palcu mamy lub taty. To właśnie takie drobne momenty po latach wzruszają najbardziej.
A jeśli noworodek przez całą sesję nie zaśnie?
To naprawdę nic złego.
Zdarzało mi się wykonywać sesje, podczas których maluch praktycznie przez cały czas miał otwarte oczy. Zdjęcia wyszły przepięknie.
Pamiętam nawet jedną mamę, która po sesji napisała do mnie z uśmiechem, że jej synek po powrocie do codziennego rytmu przespał… pięć godzin bez przerwy. Wcześniej praktycznie nie chciał spać.
Dla mnie to tylko potwierdzenie, że każde dziecko jest inne i nie warto próbować go dopasowywać do sztywnego scenariusza.
Jak przygotować dziecko do sesji?
Jeśli pytacie mnie o przygotowania, moja odpowiedź jest bardzo prosta. Najlepiej, aby przed rozpoczęciem sesji maluszek był nakarmiony, przebrany, otulony spokojną atmosferą. I to właściwie wszystko. Nie proszę rodziców o specjalne usypianie dziecka ani o zmianę jego codziennego rytmu. To zwykle przynosi więcej stresu niż pożytku. A jeśli podczas sesji maluch zgłodnieje? Robimy przerwę.Jeśli będzie trzeba go przebrać? Robimy przerwę. Nie patrzę nerwowo na zegarek. Sesja trwa zwykle od około 40 minut do półtorej godziny właśnie dlatego, że dostosowujemy się do potrzeb najmłodszego członka rodziny.
A co z karmieniem podczas sesji?
Bardzo często karmienie staje się jednym z piękniejszych momentów całego spotkania. Jeżeli mama ma ochotę i czuje się komfortowo, możemy wykonać subtelne, pełne bliskości zdjęcia podczas karmienia piersią. Jeśli karmicie butelką – również. To przecież także Wasza codzienność i piękna część historii Waszej rodziny. Nie ma tu żadnego przymusu. Wszystko zależy od Waszego komfortu.



Co, jeśli starsze rodzeństwo nie będzie chciało współpracować?
To kolejna obawa, którą słyszę bardzo często. To też jest całkowicie normalne. Nigdy nie zmuszam dzieci do pozowania. Jeżeli starszy brat lub siostra potrzebują chwili, żeby oswoić się z nową sytuacją, po prostu daję im czas. Bardzo często po kilku minutach same zaczynają się interesować tym, co robimy, podchodzą, przytulają maluszka albo chcą pokazać swój pokój czy ulubioną zabawkę. I właśnie wtedy powstają najbardziej naturalne zdjęcia.
A jeśli w domu nie jest idealnie posprzątane?
Naprawdę nie musicie mieć domu jak z katalogu wnętrz. Sama jestem mamą dwójki dzieci, więc doskonale wiem, jak wygląda codzienność z noworodkiem. Przed każdą sesją wysyłam Wam krótki poradnik z podpowiedziami, jak przygotować mieszkanie. W praktyce wystarczy uporządkować najważniejsze miejsca, z których będziemy korzystać. Resztą zajmę się ja. Kadrowaniem, światłem i pokazaniem Waszego domu w taki sposób, aby wyglądał pięknie, ale nadal był Wasz.
Dlaczego wybrałam fotografię lifestyle?
Dlaczego nie wykonuję klasycznych sesji z noworodkami w koszykach, wiaderkach czy mocno stylizowanych aranżacjach?
Bo wolę prawdę.
Najpiękniejszym miejscem dla noworodka są ramiona mamy i taty. To właśnie tam jest najbezpieczniej. To właśnie tam powstają wspomnienia, które za kilkanaście lat będą miały największą wartość.
Nie ma nic piękniejszego niż maleńka rączka zaciskająca się na palcu taty, spokojny oddech dziecka wtulonego w mamę czy ogromne ziewnięcie, które sprawia, że sama uśmiecham się podczas późniejszej obróbki zdjęć.
Takie momenty są prawdziwe. I właśnie takie historie chcę dla Was zatrzymywać.
Jeśli zastanawiacie się nad sesją noworodkową…
Nie stresujcie się tym, czy dziecko będzie spało. Nie martwcie się bałaganem. Nie przejmujcie się tym, że starsze rodzeństwo może mieć gorszy dzień. Podczas sesji nie liczy się perfekcja. Liczy się Wasza bliskość, czułość i codzienność, która dziś wydaje się zwyczajna, a za kilka lat stanie się najcenniejszym wspomnieniem.
Jeśli marzycie o naturalnej sesji noworodkowej w domu w Krakowie, Skawinie lub okolicach, będzie mi ogromnie miło stworzyć dla Was pamiątkę, do której będziecie wracać przez całe życie.

Najczęściej zadawane pytania o sesję noworodkową
Czy sesję noworodkową trzeba wykonać w ciągu pierwszych 14 dni życia?
Nie. To jeden z najczęściej powtarzanych mitów. W przypadku sesji lifestyle nie obowiązuje zasada, że musicie zdążyć w ciągu pierwszych dwóch tygodni po narodzinach. Nie układam maluszków w pozowanych pozycjach ani nie fotografuję ich w koszykach czy wiaderkach, dlatego nie ogranicza nas wiek dziecka. Najważniejsze jest to, żebyście Wy czuli się gotowi na spotkanie. Czy będzie to kilkudniowy noworodek, trzytygodniowy maluszek czy kilkumiesięczne niemowlę – każda z tych chwil jest wyjątkowa i warta zapamiętania.
Co zrobić, jeśli dziecko podczas sesji cały czas płacze?
Przede wszystkim… nie stresować się. Płacz jest naturalnym sposobem komunikacji noworodka i doskonale o tym wiem. Podczas sesji zawsze dostosowujemy się do potrzeb dziecka. Jeśli trzeba, robimy przerwę na karmienie, przytulanie, przewijanie albo po prostu chwilę bliskości z rodzicami. Mam swoje doświadczenie i często podpowiadam rodzicom drobne rozwiązania, które pomagają uspokoić maluszka. Jednocześnie bardzo szanuję Waszą przestrzeń i nie chcę być osobą, która mówi Wam, jak macie opiekować się swoim dzieckiem. Jestem po to, żeby Was wspierać, a nie oceniać.
Czy na sesję można zabrać starsze rodzeństwo?
Oczywiście! Wręcz uwielbiam zdjęcia, na których pojawia się cała rodzina. Nawet jeśli starszy brat lub siostra na początku nie mają ochoty współpracować, nie zmuszamy ich do pozowania. Dajemy im czas. Bardzo często po kilku minutach same chcą dołączyć do wspólnej zabawy i właśnie wtedy powstają najbardziej naturalne, pełne emocji kadry.
W co ubrać się na sesję noworodkową?
Nie musicie się tym martwić. Przed każdą sesją otrzymujecie ode mnie poradnik z praktycznymi wskazówkami dotyczącymi ubioru całej rodziny. Dzięki temu łatwiej dobrać stroje, które będą do siebie pasowały i pięknie wyglądały na zdjęciach. Mam też w garderobie nieco ubranek dla noworodków, więc jeśli będzie taka potrzeba, na pewno wspólnie wybierzemy coś odpowiedniego.

