
Cześć, jestem Dorota – fotografka ciążowa, noworodkowa i rodzinna
Jeśli tu jesteś, prawdopodobnie szukasz fotografki w Krakowie, Skawinie lub okolicy, która nie zrobi z Waszej sesji sztywnego pozowania przed aparatem. I bardzo dobrze – bo ja też tego nie lubię. Jestem Dorota Wrzoszczyk i fotografuję przede wszystkim ciąże, noworodki, dzieci i rodziny. W swojej fotografii stawiam na naturalność, bliskość i prawdziwe emocje. Zamiast ustawiać Was w szeregu i prosić o uśmiech do aparatu, wolę patrzeć, jak naprawdę jesteście razem – jak się przytulacie, śmiejecie, spacerujecie, bawicie, po prostu jesteście obok siebie. Chcę, żeby moje zdjęcia przypominały Wam nie tylko to, jak wyglądaliście w danym momencie, ale przede wszystkim jak się wtedy czuliście.
Chcę być bardziej ciocią niż „panią fotograf”
Od samego początku zależy mi na tym, żeby skrócić dystans. Nie lubię, kiedy podczas sesji ktoś czuje, że musi zachowywać się „odpowiednio”, bo właśnie pojawiła się pani fotograf. Wolę, żeby było swobodnie, po kumpelsku i bez niepotrzebnego napięcia. Szczególnie zależy mi na dzieciach. Chciałabym, żeby po kilku minutach przestały myśleć o mnie jak o obcej osobie z aparatem, a zaczęły traktować mnie trochę jak ciocię, która przyszła się z nimi pobawić. Dlatego podczas sesji nie oczekuję od dzieci siedzenia w miejscu, idealnego uśmiechu ani wykonywania wszystkich moich poleceń. Jeśli chcą biegać – biegamy. Jeśli chcą się przytulać – przytulamy się. Jeśli potrzebują chwili przerwy – robimy przerwę. A ja po prostu jestem obok i fotografuję.
Naturalna fotografia zamiast pozowania
Moje fotografie są ciepłe, naturalne i pełne emocji. Lubię pokazywać Waszą codzienność – wspólny spacer, śmiech, przytulanie, małe wygłupy, dziecięcy bieg i te wszystkie drobne momenty, które tworzą Waszą rodzinę. Nie przepadam za mocno pozowanymi sesjami, bo wydają mi się po prostu… sztuczne. Oczywiście na każdej sesji robimy też jedno klasyczne zdjęcie, na którym wszyscy patrzą w aparat. Takie zdjęcie „dla dziadków”, które można później włożyć do ramki. 😉 Ale poza tym, obserwuję, szukam momentów, czasami delikatnie podpowiadam, co możecie zrobić, proponuję zabawę albo mały spacer. Nie chodzi mi o to, żeby stworzyć idealny obrazek. Chodzi mi o to, żeby uchwycić Waszą relację.

Moja codzienność.
Jako dziecko miałam jedno wielkie marzenie. Chciałam mieć dom, męża, dzieci i psa. Dziś, z ogromną wdzięcznością, mogę powiedzieć, że to wszystko mam. ❤️ Po ślubie przeprowadziłam się z tętniącego życiem Krakowa na spokojną wieś pod Skawiną, gdzie razem z moją rodziną tworzymy nasz dom. Taki prawdziwy – z dziecięcym chaosem, codziennymi obowiązkami, rzeczami do zrobienia wokół domu i dużym psem nowofundlandem, który jest naszym wielkim misiakiem. Prywatnie jestem mamą dwójki dzieci – chłopca i dziewczynki. Pochodzę też z naprawdę dużej rodziny – mam dziewięcioro rodzeństwa: cztery siostry i pięciu braci. Dorastanie w takim gronie nauczyło mnie cierpliwości, spokoju i tego, że w rodzinie nie zawsze musi być cicho, równo i idealnie, żeby było pięknie. Myślę, że właśnie to doświadczenie bardzo mocno wnoszę dziś do swojej fotografii. Zanim w maju 2025 roku oficjalnie otworzyłam swoją działalność, przez lata fotografowałam swoje dzieci, rodzinę i przyjaciół. To właśnie od mojego syna zaczęła się moja przygoda z aparatem – około pięciu lat temu zaczęłam coraz częściej zatrzymywać w kadrach nasze codzienne życie. Dziś każdego dnia czuję ogromną wdzięczność, że moja pasja stała się moją pracą. Nie mam jednego wielkiego „marzenia fotograficznego” na szczycie listy. Chcę po prostu robić to, co naprawdę kocham – fotografować uśmiechy, bliskość, czułość i te małe momenty, które za kilka lat mogą okazać się najcenniejszymi wspomnieniami. Chcę dawać Wam czyste szczęście wtedy, gdy otwieracie swoją galerię online albo bierzecie do rąk pachnący album czy odbitki. I chyba właśnie to jest moje największe „po co” w fotografii.
Jak przygotowuję Was do sesji?
Nie zostawiam Was samych z pytaniem: „No dobrze, mamy sesję… ale w co my właściwie mamy się ubrać i co mamy robić?”. Po ustaleniu terminu wspólnie wybieramy miejsce – może to być Wasz dom, plener albo wynajęte studio w Krakowie. Później otrzymujecie ode mnie mój autorski poradnik w PDF, w którym znajdziecie konkretne wskazówki dotyczące przygotowania do sesji. Dużą wagę przykładam również do stylizacji, ponieważ odpowiednio dobrane ubrania potrafią naprawdę pięknie dopełnić zdjęcia. Dlatego chętnie pomagam Wam w ich wyborze i podpowiadam, co będzie dobrze wyglądało razem. Chcę, żebyście przychodząc na sesję, wiedzieli, że jesteście zaopiekowani.
Gdzie fotografuję?
Wykonuję naturalne sesje ciążowe, noworodkowe i rodzinne w Krakowie, Skawinie i okolicach. Możemy spotkać się: u Was w domu – szczególnie często wybieramy tę opcję przy sesjach noworodkowych, w plenerze, w wynajętym studio w Krakowie. Mam kilka swoich sprawdzonych miejsc na sesje plenerowe, ale jeśli macie swoje ulubione miejsce, z którym wiąże się jakaś historia, również bardzo chętnie tam z Wami pojadę. Fotografuję między innymi w Radziszowie, Mogilanach, Libertowie, Liszkach, Czarnichowie, Przytkowicach, Leńczach, Woli Radziszowskiej, Jaśkowicach, Wielkich Drogach, Krzęcinie, Borku Szlacheckim, Tyńcu, Brzeźnicy, Łączanach, Holerzynie, Krzyspinowie i Balicach. Jeśli mieszkacie w okolicy i nie widzicie swojej miejscowości na tej liście – po prostu napiszcie. Możliwe, że będę mogła do Was dojechać.
Idziemy rytmem dzieci
Jestem mamą dwójki dzieci – syna i córki – dlatego doskonale wiem, że z dziećmi nie zawsze da się wszystko zaplanować. I naprawdę nie oczekuję, że podczas sesji nagle będzie inaczej. 🙂 Dziecko może mieć gorszy humor. Może nie chcieć współpracować. Może się rozpłakać, zgłodnieć albo po prostu potrzebować mamy i taty. I to jest w porządku. Na sesji nie ma pośpiechu. Zawsze zostawiam sobie odpowiedni zapas czasu, żebyśmy mogli spokojnie przejść przez trudniejsze momenty. Podczas sesji noworodkowej szczególnie ważny jest dla mnie komfort maluszka. Jeśli trzeba go nakarmić, przewinąć, utulić albo po prostu dać mu chwilę spokoju – robimy to. Nie patrzę nerwowo na zegarek i nie myślę, że „musimy już zrobić zdjęcia”. Po prostu idziemy rytmem dziecka. Dlatego sesja noworodkowa nie musi odbyć się w konkretnym, sztywnym terminie. Możemy spotkać się wtedy, kiedy Wy i Wasz maluszek będziecie na to gotowi.
Chcę, żeby sesja była po prostu dobrym czasem
Nie chcę, żebyście po sesji pamiętali przede wszystkim stres związany z tym, czy Wasze dziecko wystarczająco długo siedziało spokojnie albo czy wszyscy odpowiednio się ustawili. Chcę, żebyście wyszli ze spotkania zadowoleni, szczęśliwi i trochę lżejsi. Żebyście pomyśleli: „Niepotrzebnie tak się stresowaliśmy. Było naprawdę fajnie.” Bo właśnie tak wyglądają Wasze sesje ze mną – jak fajnie spędzony razem czas, podczas którego przy okazji powstają zdjęcia, do których będziecie chcieli wracać. Zdjęcia Waszych dzieci takich, jakie są dzisiaj. Waszej bliskości. Waszego śmiechu. Waszej codzienności. Bo dzieci za chwilę będą większe, a Wy pewnego dnia zatęsknicie właśnie za tym, co dzisiaj wydaje się zwyczajne. Jeśli czujecie, że taka fotografia jest Wam bliska – będzie mi bardzo miło Was poznać.

Dorota Wrzoszczyk Fotografia
tel. 794 288 516
http://www.instagram.com/wrzoszczyk_fotografia
NIP: 9442294492
Dorota Wrzoszczyk Fotograf Kraków, sesja noworodkowa, sesja rodzinna, sesja niemowlęca Kraków, Skawina, Reportaż z okazji uroczystości chrztu komunii.
